Wpisy archiwalne w miesiącu

Sierpień, 2009

Dystans całkowity:286.63 km (w terenie 41.13 km; 14.35%)
Czas w ruchu:16:02
Średnia prędkość:17.88 km/h
Maksymalna prędkość:42.00 km/h
Liczba aktywności:4
Średnio na aktywność:71.66 km i 4h 00m
Więcej statystyk

Ukoronowanie sezonu - Zamek Grodziec

Poniedziałek, 31 sierpnia 2009 · Komentarze(0)
Kategoria Wyprawy w teren
Wstęp
Już na początku lipca była planowana wycieczka. Dużo kilometrów, z postojem, jako ukoronowanie sezonu wakacyjnego. No i stało się... Wyjazd bardzo wczesną porą (10:30), główny cel - Zamek Grodziec oraz Chojnów w drodze powrotnej.

Warunki
Dziś nie mogę praktycznie na nic narzekać. Brak wiatru, umiarkowana temperatura, słońce. Jedyną moją obawą była kondycja - ale nie dałem się złamać i udało mi się utrzymać 19.2 AVG, co jest 2 wynikiem w tym sezonie. Jest to moja najdłuższa trasa, więc mogę z całą pewnością powiedzieć, że idealnie nadała się jako ostatnia, wakacyjna wycieczka.

Miejscowości odwiedzone:
Szymanowice, Wilczyce, Gierałtowiec, Łukaszów, Zagrodno, Uniejowice,
Grodziec, Zamek Grodziec,Olszanica, Radziechów, Jadwisin, Osetnica, Piotrowice, Chojnów, Goliszów, Niedźwiedzice, Miłkowice, Jezierzany, Ulesie, Legnica

Informacje o zamku
Na bazaltowym, powulkanicznym, stromym wzgórzu - 389 m n. p. m. w malowniczej scenerii wznosi się bajeczna budowla - to Zamek Grodziec. Pierwsza potwierdzona wzmianka o Grodźcu pochodziła z bulli papieża Hadriana IV z 23 kwietnia 1155 r. W 1175 r. książę Bolesław Wysoki wystawił tu przywileje cystersom z Lubiąża. Za czasów jego następcy – Henryka Brodatego – drewniano – ziemny gród zastąpiono murowanym. W 1945 uległ w dużej części spaleniu, lecz został już praktycznie w całości odremontowany.

Wrażenia
Wrażenia? Niesamowite. Podjazd pod zamek był piekielnie trudny! Lecz zjazd - oj, trudno opisać! Tak jakbym jeździł w formule 1 - rozpędzam się na prostej do 40 bez pedałowania, po czym hamuję przed zakrętem, aby nie spaść ze skarpy... Ta wycieczka pozostanie mi w głowie, jak zresztą cały sezon, do następnych wakacji i oto głównie chodziło. Zmęczenie, trud - ale również satysfakcja ;] Oczywiście nie mówię, że nie było kryzysów czy postojów - ale ciężko pracowałem nad kondycją, aby dać ostatecznie radę na taką wyprawę.

Oczywiście wielkie podziękowania Radulowi :) , gdyż była to głównie jego zasługa i pomysł.

Jawor!

Poniedziałek, 24 sierpnia 2009 · Komentarze(2)
Wstęp
Dzisiaj kolejna wycieczka z cyklu - "Okoliczne miejscowości". Dzisiaj trasy bardzo rzadko uczęszczane przeze mnie, ale po to są, aby je odkrywać ;)

Warunki
Z początku bardzo ciężko, to muszę przyznać. Silne podchmurny wiatru w przeciwną stronę do jazdy były tak mocne, że gdyby taki wiatr wiał w letnich skokach narciarskich, to zawodnik miałby minusowe punkty za dobry wiatr :) Muszę przyznać, że oprócz burz i psów, jest to największy przeciwnik, z jakim musi się zmierzyć kolarz. Jazda po prostej, na liczniku zaledwie 13 km/h, a nogi się męczą, jakby jechały pod stromą górę. Na szczęście wiatr z czasem odpuścił, co umożliwiło utrzymanie stałej prędkości powyżej 17 km/h. Dzisiaj tylko jeden pies :), co było bardzo miłym akcentem. Mało podjazdów (naliczyłem 4, około 200-300 metrów pod górę), ale była też sowita nagroda - bardzo długie, pod małym kątem nachylenia zjazdy.

Miejscowości odwiedzone:
Gniewomierz,Legnickie Pole,Mikołajowice,Wądroże Małe,
Mierczyce,Skała,Luboradz,Mściwojów,Zębowice,Jawor,Snowidza,Pawłowice Wielkie,Lubień,Biskupice,Raczkowa,Nowa Wieś Legnicka,Okolice Babinu

Wrażenia
Gdyby nie wiatr, trasa byłaby wspaniała. Bardzo ładne widoki, stawy, widok na góry, dobre ścieżki rowerowe. Z pewnością w przyszłym sezonie te rejony będą bardzo często uczęszczane przeze mnie. Wycieczka sponsorowana przez PKR (Paweł Konrad & Radul) spółka z.o.o.


Kościół, przed którym był odpoczynek ;]

Wyjazd do zaprzyjaźnionych miast ;]

Środa, 19 sierpnia 2009 · Komentarze(1)
Kategoria Wyprawy w teren
Dziś pobiłem mój rekord w kilometrach na trasę ;) Tak jak poprzednio, wraz z kolegą Radulem, pojechaliśmy na wyprawę. Tym razem miało być daleko po płaskim i tak właśnie było. Jedynymi problemami napotkanymi były:

1) Trudne, szosowe trasy w celu ominięcia dróg krajowych. Co prawda nie wszystkie były fatalne, na niektórych luzem dało się osiągać i utrzymać prędkość +20 km/h, ale to raczej ewenement.

2) Psy ;) Tak to jest, jak się jedzie po nieznanych wsiach. Małe, rozszczekane, śliniące się, biegnące koło nogi. Co prawda zawszę mam tajną rezerwę sił na takie właśnie wydarzenia, lecz dzisiaj to była plaga (z 5-6 chętnych na moją łydkę argh!)

3) Źle rozłożone posiłki i za mało picia ;] W taki gorąc 1 l to jest naprawdę mało, lecz nie było z tym tak fatalnie, więc zajmuje dopiero 3 miejsce w dzisiejszych turbulencjach.

Miejscowości odwiedzone
Brennik,Uniejowice,Zagrodno,Modlikowice,Wojciechów,Chojnów,
Michów,Budziwojów,Pątnów,Goślinów,Gniewomirowice,Ulesie


Co mogę powiedzieć o trasie? Dla mnie rewelacja, większość dróg wyremontowanych, średnia również nie najgorsza. Jeśli ma się wolne popołudnie, nie ma lepszej rozrywki od długiej wycieczki rowerowej ;)



Nie wiem, co to jest, było koło zabytkowego kościoła, więc wnioskuję, że również coś zabytkowego;]

Góry Kaczawskie ;]

Piątek, 14 sierpnia 2009 · Komentarze(0)
Nie wiem, jak zdołałem przetrwać, aby o tym napisać ;) Wraz z wcześniej wymienianym kolegą, Radulem, wybraliśmy sobie znacznie trudniejszy cel. Góry Kaczawskie. Muszę przyznać, że Wikipedia nie kłamie - Średnia wysokość: 600 m n.p.m. My oczywiście obraliśmy sobie troszkę mniejszy cel, bo to głównie jazda rekreacyjna była ;)

A teraz troszkę o górach, które zdobywaliśmy:
Diabelska Góra 388 m n.p.m.
Jaworska Góra 402 m n.p.m.
Średnia Góra 427 m n.p.m.

Miejscowości odwiedzione:
Bielowice, Słup, Chroślice, Pomocne, Kondradów, Wilków Osiedle, Rokitnica, Krotoszyce

Tak głównie na oko ;) Powiem jedno - początek morderczy - nigdy nie widziałem czegoś takiego. Gdy podjeżdżasz pod wzniesienie i myślisz, że to koniec - nie, jesteś w błędzie ;) Lecz warte głównie dzięki wspaniałym, długim zjazdom - Gorąco polecam wytrwałym!


Podpis: Dymarki z niecki leszczyńskiej