Pogoda była nie po naszej stronie. Po ulewach wszystko zapowiadało, że wyprawa będzie krótka. Wszystko jednak się zmieniło, gdy postanowiliśmy podbić zamek Grodziec - była to mordercza trasa, lecz świadczy o tym, że w tym sezonie będzie nas stać na znacznie więcej niż kiedykolwiek wcześniej.
Wyprawa w 4 osoby - ja, Rafał, Grzesiek (Radul) oraz Andrzej. Przy okazji wybiło na liczniku 900 km, lecz liczba ta i tak nie uwzględnia wszystkich przejechanych kilometrów na tym rowerku.