Zamek Grodziec - czyli wielki powrót

Sobota, 23 lipca 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Wyprawy w teren
Pogoda była nie po naszej stronie. Po ulewach wszystko zapowiadało, że wyprawa będzie krótka. Wszystko jednak się zmieniło, gdy postanowiliśmy podbić zamek Grodziec - była to mordercza trasa, lecz świadczy o tym, że w tym sezonie będzie nas stać na znacznie więcej niż kiedykolwiek wcześniej.


Chojnów - czyli tam i z powrotem

Środa, 13 lipca 2011 · Komentarze(0)
Wyprawa w 4 osoby - ja, Rafał, Grzesiek (Radul) oraz Andrzej. Przy okazji wybiło na liczniku 900 km, lecz liczba ta i tak nie uwzględnia wszystkich przejechanych kilometrów na tym rowerku.

Legnickie Pole - test kondycyjny

Czwartek, 23 czerwca 2011 · Komentarze(0)
Wolny czas od sesji i zmartwień należy przeznaczyć na budowę kondycji i zrzucenie tkanki zwisającej :) Tempo soczyste, lecz trasa krótka - więc zapewne im byłoby dalej, tym gorzej, choć nie ukrywam satysfakcji nawet z tak krótkiej przejażdżki.

Również stare...

Czwartek, 21 kwietnia 2011 · Komentarze(0)
Ale nowe już nadchodzą ! Koniec sesji, wolność!

Wycieczka czwórkowa do Mściwojów

Sobota, 21 sierpnia 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Wyprawy w teren
W teamie czteroosobowym (Ja, Radul, Rafał i Andrzej) wybraliśmy się z nadzieją kąpieli nad jeziorem Mściwojów. Niestety, woda była zbyt brudna aby to wykonać. Jazda całkiem przyjemna, choć moja długa przerwa dała w kość, co widać bo średniej, ale nie tylko cyferki się liczą w życiu. Z miłą chęcią powtórzę taki wypad :)

Gdy człowiek zabłądzi...

Czwartek, 8 lipca 2010 · Komentarze(0)
... to się więcej najedzie :) Mały wypad za A4. Pomyłki, zamknięta wojewódzka na Złotoryję naniosła korekty na trasie, więc wyszło całkiem przyjemnie. Niestety średnia spadła w mieście. Przeklęte chodniki. Do następnego

Czartowska Skała

Wtorek, 15 czerwca 2010 · Komentarze(1)
Wstęp
Trio - Ja, Radul oraz Rafał dowiedzieliśmy Czartowską Skałę w górach kaczawskich. Nie był to cel od początku - gdyż miały być podjazdy i zjazdy, ale było warto, mimo iż przedzieraliśmy się od złej strony (a pokrzywy w tym roku wyjątkowo srogie :) ). Osiągnęliśmy nie tylko szczyt, ale mnóstwo emocji podczas zjazdów - koła aż śmierdziały od hamowania, a dawka adrenaliny przekraczała normę :)

Warunki
24 C około, brak wiatru, z rzadka słońce wychodziło za chmur, ale nie było powodu do narzekań.

O Czartowskiej skale
Jest to niewielkie powulkaniczne wzniesienie, w kształcie małego, lekko skrzywionego stożka podciętego z dwóch stron wyrobiskami nieczynnych kamieniołomów. Wzniesienie o dość stromych zboczach, z wyraźnie podkreślonym wierzchołkiem, wznosi się samotnie w środkowo-zachodniej części Wzgórz Złotoryjskich w środkowej części Parku Krajobrazowego Chełmy, wyraźnie odróżniając się od płaskiego krajobrazu. Wzniesienie o zróżnicowanej budowie geologicznej, zbudowane z bazaltów – wulkanitów mioceńskich stanowiących część rdzenia dawnego wulkanu tarczowego wypełnionego lawą oraz pokrywy lawowej o zasadowej lawie.

Wrażenia
Niesamowite, o wiele lepsze zjazdy niż rok temu. Prędkość osiągnięta była przy użyciu z lekka hamulców - więc mogło być ZNACZNIE więcej, ale wówczas istniałoby ryzyko wypadku. Podczas jednego ze zjazdów straciłem panowanie na tyłem roweru - co może świadczyć o trudności tej wyprawy. No i te widoki z Czartowskiej :) POLECAM!


Widok z góry.


Kolejny wiejski kościół do kolekcji :D

Hell up the sky!

Czwartek, 10 czerwca 2010 · Komentarze(0)
W sumie wyprawa z niczego. Będąc na rowerze otrzymałem telefon od kumpla, czy nie chciałbym z nim pojechać gdzieś. Rower już był, a ja miałem zaledwie 8 km - więc czemu by nie. Wyprawa do Kunic, odpoczynek i powrót. Czemu taka niska prędkość? Cóż, wrzątek z nieba skłaniał nas do oszczędzania sił :)