Wpisy archiwalne w kategorii

Szosa i płaskie drogi

Dystans całkowity:358.24 km (w terenie 20.50 km; 5.72%)
Czas w ruchu:21:18
Średnia prędkość:16.82 km/h
Maksymalna prędkość:43.50 km/h
Suma kalorii:2150 kcal
Liczba aktywności:9
Średnio na aktywność:39.80 km i 2h 22m
Więcej statystyk

Chojnów - czyli tam i z powrotem

Środa, 13 lipca 2011 · Komentarze(0)
Wyprawa w 4 osoby - ja, Rafał, Grzesiek (Radul) oraz Andrzej. Przy okazji wybiło na liczniku 900 km, lecz liczba ta i tak nie uwzględnia wszystkich przejechanych kilometrów na tym rowerku.

Legnickie Pole - test kondycyjny

Czwartek, 23 czerwca 2011 · Komentarze(0)
Wolny czas od sesji i zmartwień należy przeznaczyć na budowę kondycji i zrzucenie tkanki zwisającej :) Tempo soczyste, lecz trasa krótka - więc zapewne im byłoby dalej, tym gorzej, choć nie ukrywam satysfakcji nawet z tak krótkiej przejażdżki.

Gdy człowiek zabłądzi...

Czwartek, 8 lipca 2010 · Komentarze(0)
... to się więcej najedzie :) Mały wypad za A4. Pomyłki, zamknięta wojewódzka na Złotoryję naniosła korekty na trasie, więc wyszło całkiem przyjemnie. Niestety średnia spadła w mieście. Przeklęte chodniki. Do następnego

Hell up the sky!

Czwartek, 10 czerwca 2010 · Komentarze(0)
W sumie wyprawa z niczego. Będąc na rowerze otrzymałem telefon od kumpla, czy nie chciałbym z nim pojechać gdzieś. Rower już był, a ja miałem zaledwie 8 km - więc czemu by nie. Wyprawa do Kunic, odpoczynek i powrót. Czemu taka niska prędkość? Cóż, wrzątek z nieba skłaniał nas do oszczędzania sił :)

Trening czyni mistrza

Środa, 9 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Zwyczajny trening, dlatego nie będę się rozpisywał. Kiedy człowiek ma czas, a pogoda ładna, to można obwodnicę obrócić wiele razy :)

Majowa wyprawa

Poniedziałek, 24 maja 2010 · Komentarze(0)
Wstęp:
Dodaję niestety po czasie, gdyż pogoda spowodowała, iż zapomniałem dodać. Cóż - jeden z nielicznych dni, w którym nie padało - to z Radulem na rowery i jazda.

Warunki:
Słońce, około 22 C, niestety zimny wiatr wiejący przez większość czasu w plecy oraz niewyschnięte błoto gdzieniegdzie obniżyły przyjemność jazdy.

Miejscowości odwiedzone:
Szymanowice, Wilczyce, Krotoszyce, Ulesie (więcej nie pamiętam ;P)

Wrażenia:
Dobra wyprawa, lecz gdybym wiedział , że od tamtego momentu będzie ciągle padać, oceniłbym ją wówczas lepiej. Podziękowania dla Radula.



To już zaczyna być jakiś zwyczaj - ale szczerze, to bardzo podobają mi się te kościółki. Jeżeli pogoda w sezonie pozwoli, może zapoczątkuję jakiś album kościołów na Dolnym Śląsku :D

2010 Season has begun

Wtorek, 6 kwietnia 2010 · Komentarze(1)
Wstęp
Treningi przed tą wyprawą były. Muszę powiedzieć, że w to wolne tylko w niedzielę i poniedziałek nie zasiadłem za sterami mojego Kalahari, ale powody są dosyć oczywiste. No i ruszyliśmy.

Warunki
Przeliczyłem się. Miałem do wyboru krótkie i długie spodnie i niestety, wybrałem źle. To 16 C nie wystarczyło, aby ochronić się przed dosyć mocnym i zimnym wiatrem. Na szczęście deszczu nie było, a przez dłuższy czas słońce zapewniało miłą jazdę.

Miejscowości odwiedzone:
Legnickie Pole, Złotnice, Nowa Wieś Legnicka

Wrażenia
Sezon się zaczął. Wraz z odpływem obowiązków będzie licznik 2010 rósł w siłę. Po maturze z pewnością ujrzycie tutaj coraz dłuższe i ciekawsze wycieczki, lecz aby tak się stało, trzeba będzie popracować nad kondycją w kwietniu.

Podziękowania dla Radula, do następnego, Pozdrawiam
Paweł Konrad.

Jawor!

Poniedziałek, 24 sierpnia 2009 · Komentarze(2)
Wstęp
Dzisiaj kolejna wycieczka z cyklu - "Okoliczne miejscowości". Dzisiaj trasy bardzo rzadko uczęszczane przeze mnie, ale po to są, aby je odkrywać ;)

Warunki
Z początku bardzo ciężko, to muszę przyznać. Silne podchmurny wiatru w przeciwną stronę do jazdy były tak mocne, że gdyby taki wiatr wiał w letnich skokach narciarskich, to zawodnik miałby minusowe punkty za dobry wiatr :) Muszę przyznać, że oprócz burz i psów, jest to największy przeciwnik, z jakim musi się zmierzyć kolarz. Jazda po prostej, na liczniku zaledwie 13 km/h, a nogi się męczą, jakby jechały pod stromą górę. Na szczęście wiatr z czasem odpuścił, co umożliwiło utrzymanie stałej prędkości powyżej 17 km/h. Dzisiaj tylko jeden pies :), co było bardzo miłym akcentem. Mało podjazdów (naliczyłem 4, około 200-300 metrów pod górę), ale była też sowita nagroda - bardzo długie, pod małym kątem nachylenia zjazdy.

Miejscowości odwiedzone:
Gniewomierz,Legnickie Pole,Mikołajowice,Wądroże Małe,
Mierczyce,Skała,Luboradz,Mściwojów,Zębowice,Jawor,Snowidza,Pawłowice Wielkie,Lubień,Biskupice,Raczkowa,Nowa Wieś Legnicka,Okolice Babinu

Wrażenia
Gdyby nie wiatr, trasa byłaby wspaniała. Bardzo ładne widoki, stawy, widok na góry, dobre ścieżki rowerowe. Z pewnością w przyszłym sezonie te rejony będą bardzo często uczęszczane przeze mnie. Wycieczka sponsorowana przez PKR (Paweł Konrad & Radul) spółka z.o.o.


Kościół, przed którym był odpoczynek ;]